To było bardzo dawno temu kiedy świat pokrywała rzeźka mgiełka tajemnicy, a człowiecza forma dopiero nabierała kształtów w ukrytym wymiarze gęstych oleistych wód tworzona przez miliony niezrozumiałych czynników. W tym czasie życie toczyło się głównie w oceanach w wielkich pałacach rozświetlonych złotem i diamentami. Żyły tam mądre i dobrotliwe istoty o połyskujących ciałach węży i wielkich błękitnych oczach otaczające troską każdą żywą istotę i cudowną naturę swojego świata.

Nie znały wojny, strachu i przemocy, ponieważ nie miały tego w sobie. Ich pasją była pradawna wiedza zakodowana we wszystkim. Były mądre i kochające. Nie uwodził ich blask pereł i powab złotych komnat. Wiedziały, że to jedynie odzwierciedlenie ich samych dlatego posiadanie czegokolwiek nie miało sensu. Wśród nich był jeden wąż, który choć nie wiedział za czym – tęsknił. Śniły mu się drzewa i rośliny, słońce i wiatr, wilgotne dywany traw i gąszczy trzcin na bagnach. Już nie mógł żyć w podwodnym świecie i któregoś wodnego dnia czy nocy odpłynął bardzo daleko i w lustrze wody ujrzał pierwsze promienie słońca rozświetlające głębiny i już wiedział. Uczenie się nowego życia zajęło mu tysiące lat. Zmieniał się. Był coraz bardziej szczęśliwy. Wykształcił nowe części ciała i nowe zmysły. Był zakochany w spektaklu barw i dźwięków w bezmiarze zapachów. Poznał inne istoty i ich język, podarował im też swoją wiedzę.

DSCN9701
Zamieszkał w dżungli. Jego królestwo stawało się coraz większe i większe. Forma ludzka opuściła pierwotne wody i odkrywała samą siebie. Forma ludzka ponieważ miała w sobie strach – bała się. Forma ludzka nie wiedziała, że boi się sama siebie. Forma ludzka spotkała węża w ogrodzie u podnóża wielkiej świętej góry i wtedy jeszcze rozumiała go. Był nauczycielem wszelkiego stworzenia. Forma ludzka chciała posiąść jego wiedzę i zabiła go. Na mordercę spadła klątwa i na jego ród. Jednak wśród nich pojawiali się co jakiś czas uczniowie Mistrza. Zostawiali dla ludzkiej formy dary wiedzy w postaci małych leśnych owoców. Forma ludzka nie zrozumiała wiedzy Mistrza i chciała posiadać. Forma ludzka w ten sposób zabijała samą siebie i niszczyła wielkie Królestwo. Te owoce leśne teraz są już tylko wspomnieniem, symbolem pradawnego daru.

DSCN9718

DSCN9715

CHUNSI BILBERRY

Na patelce olej, cebula czerwona w pióra, pieprz
Zarumieniona cebula to dobry moment by wrzucić borówki i kiedy troszkę się rozpłyną wrzucamy papryczki suszone chili pokrojone drobno i dodajemy tofu (wędzone) pokrojone w kostkę i dodajemy soli himalajskiej

DSCN9695

Osobno:

Rozpuszczamy masło dodajemy świeżej bazylii i pomidory koktajlowe w połówkach zarumienione i pachnące posypujemy parmezanem i prażonymi wodorostami.

Podajemy z Makaronem gryczanym „Chunsi”

DSCN9711-001

DSCN9696

DSCN9712

DSCN9703

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: