DSCN9777-001

Mam słabość do tofu. Legendy dietetyczne prawią, że nadmiar tofu powoduje, że mężczyźni, którzy zjadają zbyt dużo tego smakołyku niewieścieją. Dlatego dla hiper testosteronu, dla samców alfa zakleszczonych w obiegu samoczo – oralno – terytorialnym, głównych przedstawicieli Boga Mózgu i jego biologicznych kapłanów tofu jest dobre – bardziej Yin, troszkę softu.

Zatrzymajmy się tutaj na chwilę.

Jawi mi się obraz sięgający zamierzchłych czasów kiedy męski przedstawiciel gatunku w wyniku spisku neuronów w mózgu i hormonów w obiegu na swoich galeonach wspierany srebrnikami drobnomieszczańskiej rasy panów rozpoczął podbój świata i naszej kolektywnej nieświadomości. Przemoc, siła, ambicja. Tutaj w zasadzie rozlokowano geopolityczne pionki na szachownicy świata. Stworzono wielkie „pompy” rasy panów wysysające całe cywilizacje z ich dóbr, godności, kultury i życia. Niewolnicy samczo – oralno – terytorialnej supremacji po dziś dzień funkcjonują w kaście „niedotykalnych sprawiedliwością” stając się bohaterami wstrząsających filmów dokumentalnych w naszej jednokanałowej publicznej telewizji „you tube”.

Samce alfa w swej zimnej inteligencji stworzyły monolityczną strukturę – sieć o wielu poziomach i funkcjach rozlokowując samych siebie w „punktach alfa” i to na poziomie fizycznym, biologicznym, umysłowym i ideowym.

Monolityczna religia – Boga Mózgu – postać dramatu – Bóg Ojciec, starotestamentowy kat wymachujący groźnie paluchem przez całe tysiąclecia. Przedstawiciele Tyrana egzekwujący urojone rozkazy Dobrego Pana wycinające w pień każdy objaw inności i różnorodności by sprowadzić całą rzeczywistość do oblicza płaskorzeźby z fallusem na podwyższeniu a wszystkie żyjące istoty upokorzyć i wbić kolanami w ziemię, kornie ze strachem przed karą Boga – Kata.

Zrzut ekranu 2016-07-14 o 11.56.08

Ten strach jest zakodowany i stanowi niejako kod źródłowy tak zwanego systemu. Na tym już można było budować, tworzyć te wszystkie misterne labirynty – więzienia. Niszczenie pamięci o różnorodności, wielości bóstw, idei, form życia i wtłaczanie w ten sztywny szablon monoteizmu i monotematu samczo – oralnego i zimnokrwiste zabijanie wyobraźni i wrażliwości dotarło aż do „czasów apogeum”, czyli momentu w którym teraz żyjemy.

I tutaj pojawia się absurd nawoływania do natury i idealistyczno – romantyczny zwid o naszym przyszłym zbawieniu w ramionach Wielkiej Matki – radosnej i czułej. Problem polega jednak na tym, że Matka Natura leży na oddziale intensywnej terapii po brutalnym gwałcie – sodo – mistycznej orgii z własnym dzieckiem – człowiekiem, a precyzując jej fallicznym przedstawicielem.

DSCN9760-001

Mamy przebitki z podświadomości tej Piękności, jednak mamy również cały eon zamroczenia i wyparcia aktu – gwałtu. To nie my! To oni! Illuminaci, piraci, żołnierze, politycy, bankierzy! Na szafot, do gazu! My chcemy do mamy na kolana, śpiewać radośnie kołysanki do księżyca.

Monolityczny i masochistyczny system polityki i prawa – globalny krwawy rytuał niewolenia i łamania piszczeli przejawiający się obecnie w formie gospodarczo – finansowego systemu rakiet dalekiego zasięgu. W małych biurach odpalasz cały system z pulpitu, a wszystko jest tak doskonale podpięte i sprzężone, że bezbłędnie trafiasz w dowolny cel na szachownicy, który odmawia uległości i coś roi o samostanowieniu. System alarmowy i wczesnego ostrzegania to dziesięciolecia pracy specjalistów od wysokiego napięcia.

Zabezpieczenie kontynuacji swojego istnienia samoczo – terytorialnego to samo serce. Krew tego serca – to Wojna. Jawna, skryta, ekonomiczna, religijna, kulturowa – bez znaczenia. Wojna, wojna, wojna. Ten Bóg – To Bóg Wojna.

Zatem cała populacja niewolnicza podpięta pod okablowanie zasysa swoje mrzonki podczas kiedy wielki Bóg – Wojna wychłeptuje ostatnie resztki krwi z Życia.

Jednak wraz z tym w tym krwiobiegu jest wirus. Mocne pradawne zaklęcie, nieskażone chciwością i czyste w swej naturze.

Tak agonia Monstrum będzie bardzo bolesna, przyjdą te wszystkie wyparte fakty, cała ohyda i mrok. Ten proces to Prawda Własnego Stanu. Odcięcie transu. Pobudka.

Zatem tofu ma długą historię i robi się je z soi i środka żelującego. Ma dużo białka, witaminy B i minerałów. Ochładza i dobrze działa na płuca i jelito grube. Raczej lepiej je jeść podczas ciepłej pogody. W nadmiarze osłabia nerki i jak już wspomnieliśmy obniża libido, co jak już wspomnieliśmy być może zamiast szkodzić w niektórych przypadkach byłoby wskazane.

Tak, tak panie fallus – mózg do pana mówię. Jeszcze trochę…

Zrzut ekranu 2016-07-14 o 12.25.58

 

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: