DSCN9909

Chciałbym zacząć od tego, że pokarm wpływa na nas bardziej niż nam się wydaje. Uważam, że jako istoty ludzkie jesteśmy sumą wpływów, a ich ilość jest nieograniczona.

Współczesne nam Królestwo Mózgu – Hermopolis i jego wyimaginowany wszechmocny Bóg zakodowały nam koncepcję – program, który zakłada istnienie tożsamości – czegoś co ma kontrolę nad tzw. „rzeczywistością”, coś co jest od niej odrębne i niezależne. Dzięki temu gatunek ludzki uroił sobie status „czynnika nadrzędnego” wobec całej przejawionej formy i z własnych myślo – bytów stworzył siatkę – więzienie – ubojnię Życia. Mordowanie życia na tej planecie dla Boga – Mózgu jest formą ubóstwienia. Rytuałem nadającym status Władcy. Problem polega jednak na tym, że cała ta domniemana ludzka inteligencja jest jedynie zimnym i tępym narzędziem autodestrukcji. Dlaczego? Dlatego, że musimy oddychać, musimy jeść, musimy spać musimy robić tysiące rzeczy, aby przetrwać, a nasze przetrwanie niestety bazuje na pożeraniu i zawłaszczeniu Życia. Niszczymy czynniki, które utrzymują nas przy życiu. Tak moim zdaniem wygląda nasza sytuacja.

KSIAZKI_TRZY_HUMORY_WEGEKUCHNIACOM

Bardzo stara tybetańska wiedza, która na naszych oczach zostaje unicestwiana, mówi o trzech korzeniach – podstawie problemu. Te trzy korzenie (humory w sensie medycznym) to: Flegma (mózg) związana z ignorancją, Żółć (wątroba) powiązana z gniewem i Wiatr (genitalia) z dominującą emocją pożądania. Te trzy podstawowe emocje (niewiedza, pożądanie i gniew) – są korzeniem, a ich owoce we własnym wymiarze uprawiamy sami i pieczołowicie pielengnujemy. Kondycja świata mówi o nas więcej niż cała ta narcystyczna i hipnotyczna maskarada w którą próbujemy uciec. Bóg Mózg jest krótkowzrocznym tyranem, który całą swoją egzystencję podporządkował chwilowej rozkoszy krótkotrwałych impulsów nie zważając na podstawowe i fundamentalne prawo przyczyny i skutku. Można widzieć skutek i nie rozumieć przyczyny – dokładnie tutaj jesteśmy. Wymyślamy tajnych władców świata i sekretne organizacje, mesjaszów, diabłów i fanatyków – robimy to wszystko tylko po to by uciec od porażającej świadomości współudziału. To jest ignorancja. Prowadzimy wojny, krucjaty „jedynej słusznej prawdy” – to jest gniew. Próbujemy udowodnić własną wyjątkowość, wartość i oryginalność, przydać sobie nowe paradygmaty i ideologie, upaprać się złotym pyłem i doprawić sobie anielskie skrzydła – to jest pożądanie. Więc wartość prawdziwej wiedzy polega na znajomości przyczyn. I to wiedzę chcemy zniszczyć – ponieważ mówi nam dokładnie to czego nie chcemy słyszeć. Dlatego wszystkie „pierwotne” nauki i ich spadkobiercy stają się celem Monstrum – Automatycznego Boga Ignorancji. Zniszczenie tej wiedzy i pamięci – stworzy Imperium Mózgu – Świat Koszmar. Płasko – ekranowy symulator życia. Jesteśmy w punkcie gdzie cała ta wiedza jest dostępna w zalewie mega spamu. To jest wyjątkowa sytuacja. Masz to wszystko na wyciągnięcie ręki, to jest tak jakby ktoś dał ci klucz do celi więziennej, a ty wybierasz chińską tandetę i hipnotyczny trans dbając tylko o to by wciąż zapominać, że tak naprawdę masz wyrok śmierci. Tak śmierci i żadna chińska zabawka nie zmieni tego faktu. Myślisz, że masz czas. Nie masz.

KSIAZKI_PIECPRZEMIAN_WEGEKUCHNIACOM

Spójrz na swój talerz. Zwłoki i sztuczne ziarno – pozbawiona życia mistyfikacja życia. Malutkie hiperaktywne embriony stymulujące Mózg. Pokarm ignorancji. Talerzyk jest plastikowy, jedzenie jest plastikowe, teatrzyk jest plastikowy. Będziesz mutował w stronę Symulacji. Twój mózg będzie pęczniał i pęczniał a dawki stymulacji impulsami będą się zwiększać i zwiększać. Twoje zmysły będą coraz bardziej tępe a gama smaków uboga. W istocie kiedy człowiek posługuje się coraz większą ilością rzeczy, znaczy to, że jest coraz bardziej upośledzony. Jesteśmy dumni z komputerów i laserów, a znaczy to tylko tyle, że potrzebujemy coraz więcej protez niegdyś naszych naturalnych właściwości. Pokarm ma wiele wymiarów. Każdy zmysł pochłania swój pokarm. Coraz większe skażenie w dźwięku, obrazie, słowie, smaku i dotyku. Coraz większe skażenie świadomości. Jadło określa świadomość – ponieważ ją kształtuje. Suma wpływów – współzależność.

Pięć przemian to coś w rodzaju alchemii. Z gównianych produktów mocą swojej uważności i wiedzy możesz tworzyć pokarm, który odżywia. Dzieje się to, przez prosty akt uwagi. To decydujące, ponieważ łamie kody bezmyślności. Daje ci wiedzę współzależności energii i organów, daje ci świadomość w jaki sposób funkcjonujesz. Wszystkie tak zwane uniwersalne diety odgórnie sterowane tabelki i definicje – to spam. Prawdziwa wiedza jest zakotwiczona w twoim własnym stanie i obserwacji samego siebie. Studiowanie tej „wiedzy przyczyn” jest autentyczną wielowymiarową i pełną głębi skarbnicą, która nie jest new age-owym zlepkiem pięknych obrazków i afirmacji. Czasem jak lekarstwo jest gorzka i boli. Tak się leczy choroby.

Zostałem kucharzem w więzieniu, szukam prawdziwej wiedzy i autentycznych mistrzów. Ponieważ Bóg – Mózg lokuje już w abstrakcję, ważniejsza od pracy na komputerze jest teraz praca w realu w obiegu podstawowych potrzeb – jedną z nich jest jedzenie.

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: