isWatermarked

Jednodolarówka z piramidą stanu posiadania w ciągłym obiegu. Szkaradny drukowany bóg rzucający długofalowe klątwy wieczystego długu. Bliski i Daleki Wschód, Ameryka Południowa, Afryka – kontynenty – abstrakcyjne plamy na mapie, granice – umowne linie oddzielenia, krążące po spirali satelity nadające sygnał hipnozy.

Żywienie mózgu jest u szczytu piramidy. Pokarm bezpostaciowy – nie możesz go dotknąć, powąchać, poczuć na języku. Jeżeli spojrzymy na świat jak na organizm jest to osocze krwi, esencjonalny płyn odżywiający wirusa ignorancji. Stosunkowo łatwy w kompozycji i należycie łatwostrawny i co najważniejsze – wszechobecny, zlany z tłem, wkomponowany w ruchomy kontekst podlegający modelowaniu w źle umówionej rzeczywistości 3D. Te trzy wymiary to:

Programowanie.
Zapętlenie.
Eksploatacja.

Programowanie to system wdruku. Wyznaczenia parametrów i przestrzeni umysłowego obiegu – pierwotne ograniczenie. Mamy wdruki kolektywne i indywidualne, są jak ścieżki wytworu muzycznego tworzonego przez elitarnych DJ 3D. Nazywam to drukowaniem światopoglądu. Odpowiedni program należy napisać i wdrukować. Najsilniejsze wdruki są najbliżej – to rodzina, która sama w sobie jest systemem wdruku pobieranego z oprogramowania danego kraju i jego uwarunkowań społeczno – kulturowych. Jest to pierwszy i fundamentalny poziom drukowania w trybie „głębokim” a jego konsekwencje ponosimy całe życie. Wdruki są mentalnymi i psychologicznymi uzależnieniami, które formują tzw: „bezpieczną klatkę”. Zatomizowane społeczeństwo kolejnego tysiąclecia jest już tylko i jedynie systemem klatek – hodowlą 3D. Społeczeństwem kompletnie uzależnionym od destrukcyjnej cywilizacji i jej toksycznych wytworów. Klatka – jest też przydziałem roli w kaście społecznej, bowiem: „możesz być kim chcesz” jest jedynie zaklęciem kapłanów – władców szczurzej hodowli, kołowrotkiem niespełnionych marzeń. Bieganiem w koło. Kolejnym fundamentalnym poziomem wdruku jest ta mityczna edukacja. Pod system w systemie. Nauka papugowanej „mądrości” wątpliwej jakości. To w dużej mierze nauka socjalizacji, dyscypliny i uległości. To wdrożenie w oprogramowanie „nagrody i kary”, „rywalizacji” oraz darwinowskiej drabiny „ewolucji”, czyli bezwzględność zgarnia wszystko. To konstrukt operacyjny „społeczeństwa powtarzaczy” – klepanie farmazonów bez końca, innymi słowy kolektywnie wygenerowany „szum” wzorców, zasad i standardów.

Zrzut ekranu 2017-09-28 o 11.55.56Ten szum to niewidoczna energetyczna matryca gatunkowego otumanienia. Koncepcja tabula rasa dla elity DJ 3D to prawdziwy Legoland, można doprawdy na grubo bawić się klockami. Wielkie jałowe perfectum perpetuum mobile. System nie jest układem politycznym, to układanka psychologiczna, konstrukt oparty na konkretnej wiedzy z zakresu warunkowania zachowań, który zakotwiczony jest w uzależnieniu. To rdzeń procesora. Szukanie jednostek i przypisywanie im odpowiedzialności (wszystkie te teorie spiskowe o tajnych klubach i stowarzyszeniach) jest kolejnym mechanizmem zabezpieczającym rdzeń. Ten program jest bezosobowy jedynie używającym w ramach potrzeb zniewolonych istot ludzkich żerując na ich prymitywnych gadzich obiegach. Nazywam to Amokiem. Zbiorową nieświadomością. Cage 17 – system operacyjny kolektywnej ignorancji.

To kolejna udoskonalona wersja składająca się z hardłeru i softłeru. Hardłer to układ planszy zewnętrznej – społeczno – polityczny, administracyjno – egzekucyjny opresyjny konglomerat operacyjny dla ciała fizycznego. Softłer to kompatybilny z nim wewnętrzny system dostosowawczy. Suma naszej niewiedzy to siła tego bezosobowego Monstrum. Każdy z nas jest nitem na układzie scalonym pilnującym by poziom okrutnej ignorancji pozostał nienaruszony i gwarantował udział w ostatniej wieczerzy podczas której główną atrakcją jest szlachtowanie istot żyjących na miliony niewiarygodnych sposobów i pożeranie tej energii by mieć siłę kontynuować ten absurd.

Kolejnym meta wdrukiem jest religia. Perfekcyjnie dopracowany VR – system urojeń. Nie mówię tutaj o pierwotnej duchowości, czy autentycznych naukach konsekwentnie niszczonych przez okrutnych kapłanów i magów religii Mózgu. Mówię o Automatycznej Religii opartej na organizacji i systematyzacji systemu wierzeń, która charakteryzuje się objawem: „obrazy uczuć religijnych”, brakiem wiedzy o własnym stanie i rodzajem mdłej i lepkiej wierze w bliżej nieokreślone wymiary przyszłej wiecznej egzystencji po wsze czasy w jasnych i kwiecistych ogrodach w mało precyzyjnych lokalizacjach. W aplikacji „jak dojadę” nie znajdziesz. Za górami za lasami mieszka Bóg z Aniołami. To w istocie okrutny trik i ludzie, którzy go stosują świadomie to postacie z wideoklipów Behemota albo Arki Noego. Monoteistyczno – mesjanistyczny masochizm to ukrzyżowanie Ducha.

Zapętlenie. To już jest konsekwencja tego co powyżej. Jeżeli ustawisz pokrętła i parametry – maszyna chodzi sama. Sama się stymuluje i pilnuje. Sama się karze (o dzięki ci dobrotliwy Boże) i wreszcie sama się potępia. Czym jest nóż w Mózgu? To cięcie taśmy zapętlenia. Reality check. Zapoznawcza wycieczka po Systemie Nerwowym. Psucie przycisków. Hakowanie systemu martwej klatki. Spadamy w otchłań piramidy głupoty i okrucieństwa – coraz głębiej i głębiej. Widzisz to? Wierzysz w wyższość ras? W nieomylność twojego srogiego Boga? W mitologie wybranych narodów? To spiesz się z tym, bowiem niebawem udusisz się z braku tlenu, w własnych wymiocinach i odchodach. Nie pomoże ci krzyż i flaga, modlitwa i urojeni bohaterowie ze zmyślonej i przepisywanej historii z którą masz kontakt czysto teoretyczny. Czas się obudzić. Zadbać o to miejsce, zadbać o spokój – otworzyć oczy. Ujrzeć takich jak ty sam ludzi, którzy zostali zniewoleni przez brak świadomości, bo widzisz tylko tak możemy sobie pomóc.

Ta planeta to nie więzienie. To prom kosmiczny. Prawdziwa Arka bez ego. Już czas. Ruszyć, odnaleźć konstruktywną rolę na pokładzie. Stać się częścią Załogi.

Odciąć zasilanie nieludzkiej eksploatacji i zhakować cały ten system bezmyślnej autodestrukcji. Jak podobno wrzasnął Goethe na łożu śmierci:

„Więcej światła!”

 

Reklamy
%d blogerów lubi to: