IMG_7406

Guarana zawiera dużo więcej kofeiny niż klasyczna kawa i nazywana przez rdzenne społeczności Amazonii „darem od Boga” dającym siłę i odporność. Współcześnie prowadzono szereg dość ciekawych badań nad tą rośliną i stwierdzono, że guarana bardzo dobrze wpływa na poprawę skupienia, podniesienia uwagi i jest skutecznym antidotum na zmęczenie i wyczerpanie.

Czas zimowy bywa trudny to fakt. Mało słońca, a tym samym naturalnego światła może powodować że mamy tak zwane zjazdy, energetyczne czarne dziury w których dryfujemy jak radzieccy kosmonauci apatyczni i senni. Aby stać się jak amerykańscy kosmonauci musimy być bardziej pobudzeni bardziej cool bardziej, że jest ok. I jak Ameryka długa i szeroka ubrana teraz w Trumpki biegnąca w maratonie absurdalnego wzrostu gdzie coraz bardziej wysportowany chiński smok na sterydach z dnia na dzień powiększa swoją masę mięśniową -tanich fabryk i systemów nadzoru na niespotykaną do tej pory skalę. Prezentuję dwa hity power play: guaranę i yerba mate. Oł jee!

My tutaj w Polsce Jasnej na pograniczach rożnych kultur i wpływów możemy wzmocnić się na przykład Guaraną, która jest całkiem całkiem i jak to rzeczą chłopaki z bloków nieźle trzepie. Można ją nabyć w sklepach ze zdrową żywnością suplementami lub normalnie przez internet 😉 Pierwotnie rdzenne ludy Amazonii nazywali guaranę – „waraną” i choć nie wiedzieli nic o kofeinie, saponinach i taninach lecz działali bardziej bezpośrednio odkrywając właściwości roślin czyli w tym przypadku właściwości pobudzające i wzmacniające. Stosunek Indian do Natury był otwarty i pełen szacunku wiedzieli oni, że jest ich karmicielką i opiekunką i guarana okazała się bardzo wspierającym krzewem, który obradzał czarnymi nasionami – ziarnami, które ucierali i rozpuszczali w wodzie. Guarana zawiera dużo więcej kofeiny niż klasyczna kawa i nazywana przez rdzenne społeczności Amazonii „darem od Boga” dającym siłę i odporność. Współcześnie prowadzono szereg dość ciekawych badań nad tą rośliną i stwierdzono, że guarana bardzo dobrze wpływa na poprawę skupienia, podniesienia uwagi i jest skutecznym antidotum na zmęczenie i wyczerpanie. Działa pobudzająco na układ nerwowy, dynamizuje adrenalinę i dopaminę stymuluje wydzielanie hormonów oraz nawet może działać podobnie do dobrej jakości kakao – wywoływać stany euforyczne.

Paullinia_cupana_-_Köhler–s_Medizinal-Pflanzen-234

Oczywiście należy pamiętać, że wszelkie tego typu używki „wzmacniacze” tak naprawdę przy zdrowej diecie i zrównoważonym trybie życia tak naprawdę nie są potrzebne jednak mało kto współcześnie żyje w ten sposób dlatego odrobina guarany dziennie jest dużo bardziej zdrowa niż nadużywanie kawy czy napojów energetyzujących. Brazylijscy naukowcy prowadzili badania nad ludźmi którzy byli chorzy na raka w kontekście poprawy stanów osłabienia organizmu i guarana okazała się niezwykle skuteczna i opisali również w swoich badaniach, że roślina ta nie wywołuje stanów poddenerwowania i roztrzęsienia jakie charakteryzują działanie kofeiny zawartej w kawie i działa w bardziej łagodny sposób. Wynika to z faktu, że guarana wolniej się wchłania w przewodzie pokarmowym i dlatego utrzymuje swoje działanie dłużej i używa się jej także jako komponent leków nasercowych i ma działanie antyoksydacyjne i zwalcza bakterie jednak przy nadużyciu powoduje problemy takie jak bezsenność i niepokój oraz podwyższenie ciśnienia i powodować kołatanie serca. Jest również środkiem przeciwbólowym. Jej w niej dużo tłuszczu, sporo białka i skrobi. Jest dobra przy zatruciach alkoholem i niedociśnieniu i niektórzy dietetycy przepisują ją na odchudzanie ponieważ dobrze działa na jelita. W Tradycyjnej Medycynie Chińskiej można ją przypisać elementowi ognia i gorzkiemu smakowi – dlatego głównie wpływa na serce i jelito cienkie. Nadmiar pobudzenia i ekscytacji osłabia serce i trzeba uważać na wszelkie stymulanty, które sztucznie podnoszą poziom energii.

Ciekawostką jest, że rdzenny lud zamieszkujący rejony Ameryki Południowej i kraje takie jak Paragwaj, Brazylia, Boliwia i Argentyna nazwany „Guarani”, którego wzmacniającym wywarem był susz z ostrokrzewu potocznie znany jako „yerba mate” . To kolejny naturalny stymulant, który może dodać nam energii w jesienny i zimowy czas, kiedy za oknem jest mało światła słonecznego, a które jak wiemy dostarcza nam życiodajnej energii. Legendy głoszą, że napar ten został podarowany ludowi Guarani przez boginię. Można w tym miejscu nawiązać do innej powszechnej używki a mianowicie cukru i dramatu tego ludu w Brazylii gdzie zostali oni pozbawieni swojej ziemi przez plantatorów trzciny cukrowej i świat dowiedział się o istnieniu tego ludu za sprawą trzynastolatka Wera Jeguaka Mirim, który podczas dwudziestego już mundialu w Brazylii w 2014 roku w obecności kamer rozwinął transparent o treści „Wytyczcie granice”, który był zarazem okrzykiem rozpaczy ludu Guarani. Podczas wspomnianych mistrzostw ulice San Paulo i Rio stały się areną starć tego ludu z służbami mundurowymi. O losach tej społeczności opowiada film „Misja” z Robertem de Niro w roli głównej i w reżyserii Rolanda Joffe, który dostał nominację do Oscara za ten film, jak i  za „Pola śmierci”, który z kolei opowiada o doświadczeniach wojennych dwóch dziennikarzy New York Times’a w Kambodży podczas przejmowania władzy przez Czerwonych Khmerów.

the_mission_roland_joffé3

Dlatego dobrze mieć świadomość, że żyjąc w stosunkowo wolnym i demokratycznym świecie możemy popijać sobie yerbę i dywagować o kuchni, podczas gdy w wielu miejscach na świecie ludzie tracą prawa do swoich ziem, obyczajów i tradycji tylko dlatego, że jako „oświecona cywilizacja” często zdobywamy nasze małe szczęście kosztem wielu istnień jak to jest w przypadku nad-konsumpcji mięsa i kompulsywnych mód na pewne produkty , które nagle dla ich naturalnych konsumentów w danych regionach stają się drogie i niedostępne. Cywilizacja autostymulacji raz po raz posuwa nam kolejne objawienia w postaci super food i przez jakiś czas na social mediach króluje i bryluje jakiś produkt z odległych egzotycznych krain wywołując krótkotrwałą ekscytację by po chwili odejść w zapomnienie. Nasza obsesja na punkcie zdrowia, młodości i ciągłej witalności z pewnego punktu widzenia jest ekscentrycznym popisem zafiksowanych na siebie ludzi. My chcemy, by kuchnia, kulinaria kształciły świadomość o prawdziwych kosztach i konsekwencjach naszych wyborów.

Pasta z guarany na zdjęciu od:

Zrzut ekranu 2018-12-02 o 17.38.44

Reklamy
%d blogerów lubi to: