15354176_10207988948823538_1931940916_o

„Dataizm głosi, że wszechświat składa się z przepływu danych, a wartość każdego zjawiska czy bytu określa jego wkład w przetwarzanie danych. Może ci się to wydać jakimś dziwacznym pomysłem, ale w rzeczywistości ten pogląd zdobył już przychylność większości naukowców. Dataizm zrodził się z gwałtownego zderzenia się w nauce dwóch spiętrzonych fal. Półtora wieku po opublikowaniu przez Charlesa Darwina pracy O powstawaniu gatunków nauki przyrodnicze zaczęły traktować organizmy jako biochemiczne algorytmy. Równocześnie osiem dziesięcioleci od czasu sformułowania pomysłu maszyny Turinga informatycy nauczyli się projektować coraz bardziej skomplikowane elektroniczne algorytmy. Dataizm zestawia jedne z drugimi, zwracając uwagę, że zarówno do algorytmów biochemicznych, jak i do elektronicznych znajdują zastosowane dokładnie te same zasady matematyczne. Tym samym dataizm obala barierę między zwierzętami a maszynami i spodziewa się, że algorytmy elektroniczne w końcu rozszyfrują i prześcigną algorytmy biochemiczne.

Dla polityków, przedsiębiorców i zwykłych konsumentów dataizm jest czymś, co daje przełomowe technologie i ogromne nowe możliwości. Uczonym i intelektualistom również wydaje się czymś pozytywnym: obiecuje im zdobycie naukowego Świętego Graala, który przez stulecia nam się wymykał – stworzenie jednej wszechobejmującej teorii, łączącej wszystkie dyscypliny naukowe: od muzykologii przez ekonomię po biologię. Według dataizmu V symfonia Beethovena, bańka giełdowa i wirus grypy to tylko trzy wzory przepływu danych, trzy prawidłowości, które można analizować z użyciem tych samych podstawowych pojęć i narzędzi. Jest to wyjątkowo pociągająca idea. Daje wszystkim naukowcom wspólny język, przerzuca mosty nad akademickimi rozpadlinami i pozwala bez trudu przenosić odkrycia z jednej dziedziny na inne, pokonując ich dotychczasowe granice. Muzykolodzy, ekonomiści i specjaliści od biologii komórki mogą w końcu się zrozumieć.

Przy okazji dataizm odwraca tradycyjną piramidę uczenia się. Dotychczas dane uważano jedynie za pierwszy krok w długim łańcuchu intelektualnej aktywności. Zakładano, że ludzie mają destylować z danych informację, z informacji wiedzę, a z wiedzy mądrość. Jednakże dataiści uważają, że ludzie nie potrafią już sobie radzić z olbrzymimi przepływami danych, dlatego nie potrafią destylować z danych informacji, nie mówiąc już o wiedzy czy mądrości. Zadanie przetwarzania danych należy zatem powierzyć elektronicznym algorytmom, których wydajność przekracza zdolności ludzkiego mózgu. W praktyce oznacza to, że dataiści są sceptycznie nastawieni do ludzkiej wiedzy i mądrości, a wolą ufać big data i algorytmom komputerowym.

Najmocniejsze korzenie dataizmu tkwią w dwóch dyscyplinach, z których się wywodzi: informatyce i biologii. Ważniejsza z nich dwóch jest biologia. To właśnie przyjęcie dataizmu przez biologię uczyniło z niewielkiego przełomu w informatyce kataklizm, który wstrząsnął światem i może całkowicie przemienić samą naturę życia. Możesz nie zgadzać się z poglądem, że organizmy to algorytmy i że żyrafy, pomidory oraz ludzie to tylko różne metody przetwarzania danych. Powinieneś jednak wiedzieć, że jest to obecny naukowy dogmat i że dogmat ten zmienia nasz świat nie do poznania.”

Yuval Noah Harari. „Homo deus”.

Zrzut ekranu 2019-07-24 o 15.33.34

Zrzut ekranu 2019-07-24 o 16.11.39

%d blogerów lubi to: