OBECNOŚĆ - TEKSTY

O SPOKOJU

Brak spokoju jest naszym podstawowym cierpieniem. Bólem i lękiem naszego życia. Neurozą, którą roznosimy jak wirus zarażając wszystko wkoło – świat zwierząt i roślin, które z czasem obracają się przeciwko nam i naszej chorobie. Jesteśmy patologicznie uzależnieni od aktywności, ciągłego neurotycznego ruchu, dlatego żyjemy w automatycznym ruchomym pejzażu ze szkła, betonu i stali, który na swój sposób podziwiamy i wielbimy zahipnotyzowani wiecznym wzrostem, karierą, rozwojem, które są niczym innym jak ułudą ponieważ w tym wszystkim brakuje nam faktycznego zrozumienia – kim właściwie jesteśmy. Nasza rzeczywistość odzwierciedla to fundamentalne zagubienie w chaosie naszego życia, które stało się kombinacją przymusu, lęku i kompulsywnych krótkotrwałych przyjemności.

Nasz problem jest taki, że mamy krótką pamięć, ale nawet to o pozostaje podlega selekcji w głównej mierze opartej na wygodzie, która w swojej esencji jest ignorancją, czyli świadomym ignorowaniem konsekwencji naszych działań. Odkładając na bok religijne narracje, które często po prostu wykorzystują tą irracjonalną część naszego umysłu, by stworzyć rodzaj wygodnej i pocieszającej mało logicznej opowieści, która z czasem choć staje się dojmująco niewiarygodna i wręcz absurdalna w obliczu otaczającej nas rzeczywistości co ciekawe staje się tym bardziej popularna i pociągająca. Mamy tutaj do czynienia z aktem wiary. W moim odczuciu jest terytorium kompletnie dla nas nieznane, bowiem okazuje się, że wbrew tak zwanemu „zdrowemu rozsądkowi” jest w tej tajemnicy coś doprawdy skutecznego w obliczu zderzenia się z wpisanym w ludzki los cierpieniem w postaci czysto fizyczno – biologicznej jak starość, choroba i śmierć, jak i tej stworzonej przez człowieka i jego sztuczną nacechowaną neurotyzmem tak zwaną cywilizację, która stała się porażająco jałowa w swoim domniemanym „rozwoju” i porażająco okrutna w swoich ciągłych spazmach przemocy. Właśnie ów akt wiary tak nas urzeka, ponieważ nie potrafimy go pojąć, często nie jest logiczny i w wydaniu pozytywnym i szlachetnym dotyka naszej najgłębszej tęsknoty za obcowaniem z czymś co jest trwałe i absolutnie dobre – jak poczucie sensu i zrozumienia, miłości i troski. Każdy taki akt, objaw, zjawisko – uderza w nas niczym piorun przez krótką chwilę rozświetlając mrok naszego zagubienia i desperacji. Mówi się także, że to Łaska, jakiś rodzaj błogosławieństwa i człowieka, którego dotyka charakteryzuje coś co można nazwać nieziemskim spokojem. Ponieważ ziemia na jakiej żyjemy – charakteryzuje się przede wszystkim brakiem spokoju – to jest główny punkt naszego na niej życia. Nasz stan.

potęgaCarl Jung przytacza w jednej z książek swoją rozmowę z indiańskim wodzem, według którego większość białych ma zacięte usta, uporczywe spojrzenie i okrutny wyraz twarzy. „Wciąż czegoś szukają – mówi Indianin. – Ale właściwie czego? Biali ciągle czegoś chcą. Są wiecznie skrępowani i niespokojni. Nie wiemy, czego chcą. Naszym zdaniem są szaleni”.
To utajone, lecz nieustanne skrępowanie zaczęło się oczywiście na długo przed powstaniem zachodniej cywilizacji przemysłowej, ale w niej właśnie − a rozprzestrzeniła się ona tymczasem na prawie cały świat, obejmując również większą część Wschodu − przejawiło się w tak ostrej postaci, jak nigdy i nigdzie przedtem. Dawało się odczuć już w czasach Jezusa, a także o sześćset lat wcześniej, za życia Buddy, i nawet dużo dawniej. „Czemu stale jesteście niespokojni? – pytał uczniów Jezus. – Czy niespokojna myśl przedłuży wam życie choćby o dzień?”. Budda zaś nauczał, że korzeni cierpienia upatrywać należy w naszym ciągłym pragnieniu i łaknieniu.
Opór wobec Teraźniejszości jako zaburzenie objawiające się w skali masowej nieodłącznie wiąże się z utratą świadomości Istnienia i jest fundamentem naszej odczłowieczonej cywilizacji przemysłowej. Nawiasem mówiąc, Freud także dostrzegał w ludziach utajone skrępowanie i opisał je w książce, zatytułowanej Kultura jako źródło cierpień, nie rozpoznał jednak prawdziwej jego genezy i nie był świadom, że można się od niego uwolnić. Ta zbiorowa anomalia stworzyła głęboko nieszczęśliwą i niezwykle brutalną cywilizację, która z czasem stała się zagrożeniem nie tylko dla samej siebie, lecz i dla wszelkiego życia na kuli ziemskiej.

Echart Tolle „Potęga Teraźniejszości”

Brak spokoju jest naszym podstawowym cierpieniem. Bólem i lękiem naszego życia. Neurozą, którą roznosimy jak wirus zarażając wszystko wkoło – świat zwierząt i roślin, które z czasem obracają się przeciwko nam i naszej chorobie. Jesteśmy patologicznie uzależnieni od aktywności, ciągłego neurotycznego ruchu, dlatego żyjemy w automatycznym ruchomym pejzażu ze szkła, betonu i stali, który na swój sposób podziwiamy i wielbimy zahipnotyzowani wiecznym wzrostem, karierą, rozwojem, które są niczym innym jak ułudą ponieważ w tym wszystkim brakuje nam faktycznego zrozumienia – kim właściwie jesteśmy. Nasza rzeczywistość odzwierciedla to fundamentalne zagubienie w chaosie naszego życia, które stało się kombinacją przymusu, lęku i kompulsywnych krótkotrwałych przyjemności. Nauka i jej ukryta bezwzględność stojąca za rozwojem stała się dla nas czymś na wzór nowoczesnej religii, której zawierzamy ślepo i posłusznie, gdyż przestaliśmy rozumieć wszystkie te opisy i kolejne poziomy skomplikowania, które sami stworzyliśmy goniąc ślepo za pełną wyobrażonej szczęśliwości i nieskończonych atrakcji – Utopią. Jednak ten technologiczny komiks stracił wątek, stał się zbiorem oderwanych od siebie opowieści, które zaczęły służyć same sobie. Możemy wydłużać to życie, podtrzymywać ten stan, jednak coraz bardziej wyraźnie widzimy, że jest to rodzaj agonii – ponieważ wypieramy chorobę naszego serca i umysłu – jest nią brak akceptacji natury życia – przemijania. Ucieczka przed tym stała się naszą obsesją, powodem dla którego stworzyliśmy tą katastroficzną Symulację, która wciąż bez ustanku musi nas okłamywać, odwracać uwagę i zaślepiać, byśmy przypadkiem nie podjęli wędrówki do podstawy, rdzenia do samego źródła przestając gonić za tym oszustwem.

Istoty ludzkie nie rodzą się raz na zawsze w dniu, w którym matki wydają je na świat, ale życie zmusza je do ponownego i wielokrotnego rodzenia samych siebie.

Miłość w czasach zarazy – powieść Gabriela Márqueza z 1985 roku.

Czasami musimy się zatrzymać. Jak teraz. Przychodzą skumulowane konsekwencje na tak wielu poziomach, że tracimy kontrolę. Tego nie jesteśmy w stanie powstrzymać, przekroczyliśmy punkty krytyczne. To się nazywa spłata długu. Nie możemy tego odraczać w nieskończoność, wszystkimi tymi mechanizmami oszustwa i samousprawiedliwienia, drukowania sztucznych pieniędzy i uśmiechów – staliśmy się upojonymi szaleństwem okrucieństwa i krótkowzroczności egoistycznymi tyranami, którzy zapatrzeni w swoje własne „szczęście”, „zadowolenie”, „wygodę” z źle skrywaną premedytacją pozbawiliśmy prawa do życia miliardy istnień i niezliczoną ilość ekosystemów. To jest prawda stająca za tym wszystkim. Mówi się, że nasza pamięć długotrwała zaczyna się formować w wieku sześciu lat, a wcześniejszy okres nazwany jest „amnezją dziecięcą” – i to jest nasz stan. Postęp – dokument nr 2428, Blok numer 5 – skondensowana historia „rozwoju” to nie wydarzyło się gdzieś tam w zamierzchłej przeszłości – to zapis na marginesie tej właśnie teraźniejszej karty, która ukształtowała obraz świata współczesnego. Prawda jest taka, że nie chcemy płacić za to wszystko, to jest wielkim zasłoniętym „nowoczesnością” lustrem – szkarłatnym listem pisanym krwią niewinnych istnień, które stanowiły dla nas paliwo by wciąż na ślepo brnąć w tą przepaść. Moje pytanie brzmi co musi się jeszcze wydarzyć? By nami wstrząsnąć? By opadły z naszych oczu te różowe plastikowe okulary – te maski? By serce na powrót odczuło wrażliwość i współczucie – mogło ujrzeć prawdziwe oblicze naszych działań i ich konsekwencji, byśmy zaczęli dojrzewać jako istoty czujące i przestali widzieć tylko jeden gatunek, tylko jedną ludzką prawdę? Tylko jeden los warty wysiłku i ratowania, snuć tylko jedną opowieść. Życie wydaje mi się nieskończone w swych przejawach, w swoim unikatowym pięknie. Może przychodzi czas na bycie bardziej delikatnym, mniej zaborczym, na bycie kimś kto potrafi dawać życiu przestrzeń, dawać oddech, wsparcie, widzieć wszystko to jako niezwykle kruche i cudowne w swojej złożoności i nieuchwytności. Jest coś dobrego w nauce i w religii, w duchu i w materii. Jest coś dobrego w człowieku koniec końców to właśnie jest tym co ma przetrwać, ponieważ wspiera Całość Istnienia. Naszym darem jest Troska, która jest kompletnie pozbawiona obojętności wobec życia. To jest nasz wielki Dar.

Czasem trudna lekcja jest najważniejszą z lekcji – Wielkim Nauczaniem. Mistrzem w przebraniu pełnym grozy i bezpośredniości, bólem, strachem, zwątpieniem, śmiercią. Jest adekwatna w środkach i w wyrazie, wychodzi poza konceptualny pogmatwany umysł – otwiera nasze serce bez znieczulenia i przywraca zapomniany aspekt współodczuwania, gdyż tak naprawdę nie możesz być szczęśliwy w tak zaburzonym świecie. Nie możesz nie płakać, nie czuć lęku i przerażenia, bo dopiero wtedy stajesz się istotą świadomą i przytomną pozbawioną granic – otwartą. Świat obleka nić, która łączy wszystko i wszystkich – jest to Czucie. Czucie nie jest wytworem umysłu, nie jest koncepcją, nie jest opinią – bo to właśnie one nas dzielą i tworzą piekło wzajemnego obwiniania, nieskończone podziały. Czucie jest proste i bezpośrednie zakotwiczone w tej właśnie chwili, kiedy nie zagłuszasz tego staje się precyzyjnym narzędziem Mądrości. Ta Mądrość postrzega rzeczy bezpośrednio w ich pierwotnej podstawie i jest szokująco prawdziwa i skuteczna. Jest Mądrością Serca. Tej mądrości nie sposób zmanipulować. Poczuć tą nieskończoną Otwartość w tej właśnie chwili, które zupełnie bez wysiłku życzyć wszystkiego najlepszego wszystkiemu i wszystkim, to odnaleźć coś najbardziej naturalnego na świecie. To nasz prawdziwy stan Istnienia. Poczucie, że prawdziwe szczęście jest poza warunkami, poza wysiłkiem – całe szaleństwo, jest brakiem świadomości w ruchu umysłu, zagubieniem – utratą wrodzonego Spokoju. Ten Spokój nie potrzebuje religijnych opartych na dogmatach transakcji, rygorystycznych treningów, egotycznej żarliwości w najprawdziwszych prawdach – objawia się czystą niezafałszowaną Troską, która przestaje ograniczać kogokolwiek i cokolwiek – przestaje walczyć.

To koniec wojny.

Pokój.

Zwykły wpis
TEKSTY O ŻYWIENIU

JESIEŃ ZIMA – W ŻYWIENIU SIŁA

W systemie tradycyjnej medycyny chińskiej energię możemy czerpać z trzech podstawowych źródeł. Pierwszy z nich to nasz wrodzony potencjał przekazany nam przez rodziców, drugim jest oddech i pobieranie energii Qi z powietrza i słońca, a ostatni jest kumulowany za sprawą pożywienia. Jesień to czas kiedy szczególnie musimy zadbać o to by nie trwonić życiodajnej energii, gdyż mamy mało słońca i powietrze staje się coraz bardziej „ciężkie” z powodu zanieczyszczeń cywilizacyjnych.

Jeżeli dodatkowo jesteśmy chorowici z natury i mamy słabą odporność wówczas dobrze serwować sobie wysokoenergetyczne gotowane i ciepłe jedzenie oraz zadbać o regularność posiłków i odpowiednią dawkę snu i wypoczynku. Czas jesienny i zimowy nie sprzyja również nadmiernemu wysiłkowi fizycznemu, ponieważ jest to okres w którym cała natura coraz bardziej przechodzi w stan spoczynku i regeneracji. Jest to doskonały moment na spożywanie dobrej jakości ziaren, gdyż zawierają w sobie skumulowaną i „zagęszczoną” energię dlatego pełne ziarno nie pozbawione otrębów i zarodków, które są bogate w mający niebagatelną dla naszej odporności – selen. Jest tego pierwiastka dużo w orzechach i nasionach w grochu, fasoli, brokułach i brukselce.

prawa nerka
Według akademickiej medycyny największe stężenie selenu w naszym organizmie jest w nerkach, a nerki w tradycyjnej medycynie chińskiej odpowiedzialne są za „przetrzymywanie” energii i substancji otrzymywanych od rodziców w chwili poczęcia. Nerki oprócz filtrowania krwi i wytwarzania moczu mają kilka funkcji. Prawa nerka utrzymuje właściwą temperaturę ciała dbając o ciepło w śledzionie i żołądku oraz wytwarzanie energii ochronnej i poruszania płynów wewnętrznych i wysoce niewskazane jest jedzenie wyziębiających pokarmów, które osłabiają prawą nerkę nazwaną „małym ogniem życia” od którego zależy cały system moczowo – płciowy. Lewa nerka natomiast odpowiedzialna jest za substancję ciała – w tym jakość kości, szpiku, mózgu, włosów, zębów i krwi. Kondycja naszych uszu świadczy o nerkach i to one dla terapeuty medycyny chińskiej stanowią podstawę diagnozy, a natomiast brwi reprezentują właściwości energetyczne nerek.

lewa nerka
W tradycyjnej medycynie chińskiej postrzega się człowieka i jego kondycję również w kontekście duchowo – emocjonalnym, gdyż wpływ naszych emocji na stan naszego zdrowia ma często ogromne znaczenie i dbanie o równowagę psychiczną jest jednym z kluczowych elementów profilaktyki zdrowia. I tak czas jesieni związany z systemem płuc i jelita grubego powiązany jest z emocją smutku, żalu i obaw o przyszłość to powoduje uczucie ciężkości i stagnacji, depresyjnego przytłoczenia co prowadzi do patologii i zaburzeń systemu nerek i pęcherza moczowego wywołując strach i osłabiając nerki, a tym samym naszą wolę do działania i siłę życiową. Dlatego ważnym jest by dbać o swój psychiczno – duchowy wymiar kultywując współczucie wobec innych istot, otwartość, serdeczność i praktykę uważności rozumiejąc, że emocjonalne stany są nietrwałe i iluzoryczne, to prowadzi do kultywowania nieustraszoności i rozwijanie silnej woli poprzez dyscyplinę codziennej praktyki.

Zrzut ekranu 2021-10-03 o 16.06.56

Smak ostry, który jest związany z jesienią działa na płuca i jelito grube i pomaga rozpraszać stagnację związaną ze śluzem i pokarmy takie jak chili, czosnek, cebula i imbir dobra jest też rzepa i chrzan. Dobrze jesienią spożywać też wodorosty takie jak kombu, które są najdłuższymi roślinami wodnymi i mają właściwości zmiękczające i korzystnie działają na nerki oraz ochładzają i uspokajają płuca. Surowe warzywa o ostrym smaku maja najbardziej rozpraszające działanie jednak chłodną i wyziębiającą termikę dlatego by ją ocieplić lekko podsmażając. Bardzo dobrze jesienią spożywać również pokarmy bogate w beta – karoten i błonnik. Dynię, marchew, kapusta włoska, brokuły. Bardzo dobre są otręby zbóż a wśród nich jesienią wyśmienity jest owies. Aby uzupełnić energię Qi dobrze używać korzeń żeń – szenia, lukrecję, korzeń traganka chińskiego.

Zwykły wpis
OBECNOŚĆ - TEKSTY

SZTUKA PRZEMIANY

Dopóki człowiek nie obejmie współczuciem wszystkich żywych stworzeń, dopóty on sam nie będzie mógł żyć w pokoju.

Dr. Albert Schweitzer

Z biegiem lat i doświadczeń odkryłem, że najważniejsza jest Obecność i Troska. Bycie przytomnym i świadomym podczas każdej czynności to praktyka, która wznosi naszą świadomość na poziom, gdzie realnie możemy pomóc sobie i światu. A możemy to zrobić jedynie wtedy kiedy staniemy się świadomi samych siebie, swoich motywacji, programów, wad, zalet, ograniczeń i możliwości. To jest konkretna praktyka, która pozwala nam odkrywać – kim w istocie jesteśmy i czego chcemy jako istoty ludzkie, jaka motywacja wyznacza kierunek naszemu życiu i nadaje mu sens. Dlaczego karmimy nasze ciało i troszczymy się o zdrowie czy ma to jedynie na celu nasze dobro, czy może zdajemy sobie sprawę, że rolą istot ludzkich w tym świecie jest pomagać sobie i wszystkim czującym istotom oraz z troską dbać o świat w jakim żyjemy. Świadomie ograniczając własny egoizm i zdobywając doświadczenie i wiedzę o otaczającej nas rzeczywistości zarówno na kolektywnym zewnętrznym poziomie jak i w subiektywnym indywidualnym wymiarze naszego konkretnego życia i ludzi wokół nas.

Zaczynając od naszego osobistego życia i doświadczenia – stawiamy pierwsze kroki świadomego opartego na Obecności i Trosce życia. Ucząc się siebie – odkrywamy Świat, bowiem jesteśmy jego odzwierciedleniem. Wyzwania z jakimi przychodzi nam się mierzyć w postaci mocno zaburzonej postmodernistycznej cywilizacji opartej na mechanistycznej i redukcjonistycznej wizji skrajnie materialistycznego paradygmatu – to niszczenie naturalnych cykli natury oraz jakże kruchej równowagi biologicznej na tej wyjątkowej i pięknej planecie. Wszystko to wynika z naszej nieświadomości i braku zrozumienia prawa przyczyny i skutku o czym doskonale pisał Eckhart Tolle w bardzo ważnej książce „Potęga teraźniejszości”:

Przyczyną wszelkiego zła jest nieświadomość. Można łagodzić jej przejawy, lecz nie uda ich się całkiem wyeliminować, dopóki nie usunie się samej przyczyny. Prawdziwa przemiana dokonuje się wewnątrz, a nie na zewnątrz. Jeśli czujesz w sobie powołanie do tego, żeby ulżyć cierpieniu na świecie, to bardzo szlachetnie z twojej strony, ale pamiętaj, że nie powinieneś skupiać się wyłącznie na sprawach zewnętrznych, bo czeka cię rozczarowanie i rozpacz. Dopóki nie nastąpi głęboka przemiana ludzkiej świadomości, cierpienie świata pozostanie bezdenną otchłanią. Pilnuj więc, żeby twoje współczucie było pełne, a nie jednostronne. Empatia i chęć niesienia pomocy, jaką budzi w tobie cudzy ból czy ubóstwo, musi być równoważona głęboką świadomością wiecznej natury wszelkiego życia i zasadniczej złudności wszelkiego bólu. Gdy zyskasz już tę świadomość, pozwól, żeby wszystko, co robisz, przeniknięte było twoim spokojem. Dopiero wtedy będziesz działał na poziomie skutku i przyczyny jednocześnie.

W naukach buddyjskich mówi się o czterech fundamentalnych czynnościach ludzkich związanych z ciałem, którymi są: jedzenie, spanie, chodzenie i siedzenie.
Umysł, który myśli, ciało, które żyje i energia, która nimi porusza stanowią całość i kiedy panuje między nimi równowaga wnosimy do świata prawdziwy Dar – Obecność i Spokój. Kuchnia, gotowanie jest miejscem, czynnością – gdzie łączy się nasz umysł, nasza energia i nasze ciało dodatkowo dochodzi fundamentalny czynnik, a mianowicie świadomość i fakt zarazem, że aby utrzymać przy życiu to ciało potrzebujemy pożywienia. Fundamentalny aspekt współzależności naszej fizycznej formy i całego spektrum zjawisk staje się oczywisty. Pomimo współczesnej narracji o „niezależności”, „wolności”, „indywidualizmie” i „autonomii”, które są jedynie umysłowymi abstrakcjami i oderwanymi od realiów pobożnymi życzeniami prawda współistnienia wszelkiego życia na tej planecie będzie nam coraz częściej przypominana, bowiem naszym urojonym oddzieleniem powodujemy planetarną katastrofę poprzez nieświadome i destrukcyjne działania.

Dieta roślinna jest ewolucyjnym krokiem opartym na świadomości tych problemów i przyczyn jakie je stworzyły. Przemysłowo – cybernetyczna cywilizacja bazująca na mechanicznym i oddzielającym światopoglądzie również zaczyna rozumieć współzależność wszelkich form życia na tej planecie, ponieważ każde zaburzenie powoduje szereg trudnych do przewidzenia zmian na wielu pozornie oddzielonych poziomach zjawisk. Ludzki umysł, który funkcjonuje w zupełnie oderwanym od życia wymiarze abstrakcyjnym, poprzez swoje niepohamowane ambicje tracił kontakt z energią i ciałem stając się swoistym pasożytem, który jest gotowy poświęcić wszystko w imię swojej urojonej i absurdalnej chwały.

Zmiana jest możliwa tylko w naszym życiu, nikt nie zrobi niczego za nas. Zrozumienie w jaki sposób my sami funkcjonujemy czy żyjemy głównie w abstrakcyjnym świecie umysłu i jego sztucznej wirtualnej technologicznej utopii mediów społecznościowych, negatywnych i opartych na lęku mediach, programach kontroli społecznej i mechanicznych religijnych kliszach opartych na ocenianiu i straszeniu czy staramy się wrócić do domu naszego ciała, naszej energii i natury naszego umysłu, który jest w swej esencji Mądrością i Współczuciem.

Czy wracamy do naszej kuchni zamiast iść do restauracji, gdzie w pośpiechu i rozproszeniu pod presją czasu przygotują nam jedzenie za pieniądze, za które handlujemy naszym życiem jakby było towarem, zamiast poświęcić czas własnemu zdrowiu, własnej rodzinie, bliskim i stworzyć coś smacznego używając własnych rąk i wyobraźni. Tracimy kontakt z cudownością prostej i szczerej codzienności, bezpretensjonalnej troski o każdą chwilę spędzając całe dnie w betonowych bunkrach korporacji nieustannie bombardowani sztucznymi potrzebami, trendami, modami stając się pozbawionymi życia konsumentami cywilizacyjnego absurdu, który pozbawiony jest miłości i troski a za dosłownie każdą jego aktywnością ukryta jest okrutna potrzeba profitu. Kiedy nasza świadomość budzi się ze snu – urojenia Wielkich Obietnic odłożonych w czasie – szukamy spokoju w Tu i Teraz. W tym co jest w nas prawdziwe i warte uwagi, co daje nam oparcie i wiarę, że życie warte jest życia i pomimo cierpienia i zła – możemy odnaleźć dobro, wielkoduszność i szlachetność – bowiem to nie zależy od nikogo oprócz nas. To nasza decyzja. Wybór, który podejmujemy gdy nie chcemy być kolejnym powodem bólu, a stawać się przyczyną Zmiany na lepsze i to jest najważniejszy moment Przemiany. Pierwszy krok, który wyznacza nową drogę, szlak gdzie spotkamy wielu ludzi podobnych nam wrażliwych i przytomnych, świadomych bólu tego świata i jego piękna. Niech każdy dzień okaże się Bożym Narodzeniem czy Wielkanocą, gdzie rodzi się coś wartościowego i na nowo powstaje w nas inspiracja by jednak żyć tutaj i dać świadectwo człowieczeństwu.

To co robimy z Agnieszką nasze warsztaty i spotkania z Wami – to powrót do naszej ludzkiej i bezpretensjonalnej codzienności, gdzie odkrywamy na nowo esencję życia, radość istnienia bez sztucznej nadbudowy i ozdobników, to wdzięczność za Istnienie za możliwość podążania Drogą Serca. Dziękujemy.

Zwykły wpis
PRZEPISY

ZUPA OGÓRKOWA

1 KG OGÓRKÓW KISZONYCH
EW PRZECIER OGÓRKOWY
1 X WŁOSZCZYZNA
PĘCZEK NACI PIETRUSZKI
PĘCZEK ŚW. KOPERKU
KILKA MŁODYCH ZIEMNIAKÓW
GĘSTE MLEKO KOKOSOWE >> WEGAN
EW. GRECKI JOGURT >> WEGETARIAŃSKO
CZOSNEK 4 ZĄBKI
CEBULA X 2
POR 1/2
PIEPRZ
SÓL
SOS SOJOWY

KROIMY WARZYWA
CEBULA, CZOSNEK, POR
NA TARCE MARCHEWKĘ I PIETRUSZKĘ
ZIEMNIAKI W KOSTKĘ

OLEJ >> ZIEMIA
OSTRE WARZYWA: CEBULA, CZOSNEK, POR >> METAL
ZIEMNIAKI >> ZIEMIA
STARTE WARZYWA >> ZIEMIA
PIEPRZ >> METAL
WODA >> WODA
SÓL, SOS SOJOWY >> WODA
GOTOWAĆ
PRZECIER OGÓRKOWY >> DREWNO
ŚWIEŻE ZIOŁA >> DREWNO
JOGURT NATURALNY >> DREWNO
KURKUMA >> OGIEŃ
MLEKO KOKOSOWE >> ZIEMIA

DOSMACZYĆ: PIEPRZ >> METAL
SÓL >> WODA

Warzywa kiszone: Mała ilość warzyw kiszonych podawana po posiłku wspomaga trawienie. Kiszonki mogą być robione z marchewki, rzodkwi daikon, brokułów, ogórków, kapusty, kalafiora, zielonych warzyw, rzepy itp. Kiszonki przepisów pomagają w przywróceniu prawidłowej flory bakteryjnej jelit, ponieważ wzmagają rozwój zdrowych szczepów Lactobacillus acidophilus. U osób z przerostem drożdżowców Candida, rakiem i innymi chorobami degeneracyjnymi wynikającymi z osłabionej odporności zabronione jest stosowanie soli i dlatego zaleca się spożywanie surowej, niesolonej kapusty kiszonej. W dodatku kapusta sama w sobie ma ważne, wzmacniające odporność właściwości. Surowa, bezsolna kapusta kiszona jest także zalecana w leczeniu wrzodów.

Zwykły wpis
PRZEPISY

RYŻ NA SŁODKO

ARBUZ
JOGURT GRECKI
TRUSKAWKI
CYNAMON
RYŻ JAŚMINOWY
SYROP Z MNISZKA
SÓL

ARBUZA BLENDUJEMY >> ZIEMIA

GOTUJEMY RYŻ

RYŻ >> METAL
DODAJEMY TRUSKAWKI >> ZIEMIA
SYROP Z MNISZKA >> ZIEMIA
CYNAMON >> ZIEMIA / METAL
ODROBINA SOLI >> WODA
JOGURT >> DREWNO

Mniszek lekarski

(łac. Taraxacum officinale), czyli mniszek pospolity, ma wiele właściwości leczniczych, dzięki którym znalazł zastosowanie w medycynie naturalnej. Mniszek ma m.in. właściwości przeciwcukrzycowe i potencjalne przeciwnowotworowe, wspiera też pracę wątroby. Mniszek lekarski można z powodzeniem stosować w rozlicznych dolegliwościach. W chorobach naczyniowych, a dokładniej żylakach nóg i odbytu zalecane jest picie naparu przygotowanego z wysuszonych koszyczków kwiatowych (1 łyżeczka suszu na szklankę wrzątku, parzyć pod przykryciem 15-20 minut, przecedzić, pić w razie konieczności 3 razy dziennie po 1/4 szklanki).

Odwar z ziela lub samych tylko korzeni to doskonały środek żółciopędny, dodatkowo łagodzący bóle wątrobowe. Winno się go pić (1 łyżeczka suszu na szklankę wody, gotować pod przykryciem około 5 minut, przecedzić), w razie potrzeby 2-3 razy dziennie po 1/2 szklanki.

Odwar z korzeni mniszka ponadto ułatwia procesy trawienia i przeciwdziała zaparciom. Ponadto działa też lekko moczopędnie i przeciwzapalnie w obrębie dróg moczowych. Stosuje się go w schorzeniach nerek, pęcherza i moczowodów. W przeziębieniu, grypie, anginie i innych chorobach, przy których może wystąpić kaszel, zalecany jest albo napar z kwiatów, albo odwar z korzeni. Za niezły specyfik przeciwkaszlowy, szczególnie zalecany dla dzieci uważa się świeże, usmażone w miodzie (ostatecznie w cukrze) kwiaty.

Krosty, wypryski, owrzodzenia i trądzik młodzieńczy leczy się bądź stosując okłady z ziela mniszka, bądź – co jest skuteczniejsze – poprzez kąpiele. Te ostatnie przygotowuje się z 2 – 3 garści suszu, który gotuje się przez kilka minut od zawrzenia w 4-5 litrach wody, a później dolewa do wanny napełnionej wodą w 3/4. Napar z korzeni mniszka uważa się za słaby środek uspokajający. Znacznie skuteczniej w leczeniu nerwic działa jednak świeży sok wyciśnięty z młodych liści i kwiatów zmieszany w równych proporcjach z białym wytrawnym winem gronowym. Zażywa się ów specyfik 3-4 razy dziennie po łyżeczce do herbaty.

Na koniec należy wspomnieć i o tym, iż napary i odwary z mniszka przejawiają zdolność obniżania poziomu cukru we krwi, są zatem cennym środkiem pomocniczym w leczeniu cukrzycy. Nie stosuje się ich jednak per se, lecz zwykle w mieszankach z innymi ziołami (np.: korzeniem cykorii podróżnika, naowocnią fasoli itp.). I jeszcze ciekawostka: sałata z młodziutkich listków mniszka uważana jest (przede wszystkim we Francji) za doskonały afrodyzjak.

Zwykły wpis
PRZEPISY

PURE Z BOCZNIAKIEM W PANIERCE

ZIEMNIAKI
BOCZNIAKI
CEBULA
TOFU WĘDZONE
OLEJ RYŻOWY
ZIOŁA PROWANSALSKIE
JABŁKO
MARCHEW
OLIWA
KISZONA KAPUSTA
MLEKO OWSIANE
KURKUMA
SÓL I PIEPRZ

ZIEMNIAKI OBIERAMY, KROIMY
CEBULĘ KROIMY W PIÓRA
TOFU W KOSTKĘ
SZATKUJEMY TROSZKĘ KAPUSTĘ
ŚCIERAMY MARCHEWKĘ I JABŁKO

PURE:
WRZĄTEK >> OGIEŃ
KURKUMA >> OGIEŃ
ZIEMNIAKI >> ZIEMIA
CURRY >> METAL
SÓL >> WODA
ODCEDZAMY
DODAJEMY ODROBINĘ OLEJU KOKOSOWEGO >> ZIEMIA
MLEKA OWSIANEGO >> METAL
DOSALAMY >> WODA
DAJEMY KOPEREK >> DREWNO

SOS CEBULOWY

WOK
OGIEŃ >> OGIEŃ
OLEJ >> ZIEMIA
CEBULA & CZOSNEK >> METAL
KOSTKA BULIONU >> ZIEMIA
PIEPRZ >> METAL
TOFU >> WODA
WODA >> WODA
DUSIMY


BOCZNIAK


PANIERKA
MLEKO OWSIANE >> METAL
MĄKA KUKURYDZIANA >> ZIEMIA
ZIOŁA PROWANSALSKIE >> METAL
PIEPRZ >> METAL
SÓL >> WODA
PATELKA
MOCZYMY BOCZNIAKI W PANIERCE >> SMAŻYMY
PIECZEMY KRÓTKO W PIEKARNIKU


SURÓWKA


POSZATKOWANA KAPUSTA KISZONA >> DREWNO
ODROBINA KURKUMY >> METAL
MARCHEW >> ZIEMIA
JABŁKO >> ZIEMIA / DREWNO
OLIWA >> ZIEMIA

Zwykły wpis
PRZEPISY

ŻUR Z MARTWYCH WSTANIA

Żur to wiadomo klasa sama w sobie. Nie musi niczego udowadniać – jest wielkanocnym królem. Mocarzem wśród zup. Tutaj poprzedzony świątecznymi medytacjami i rozkminkami o kulturze zombi i roli naszego zmartwychwstania wynosi nas na orbitę zdrowej wegańskiej kuchni bez nadęcia i przegięcia. Idealne danie w na ciepło w przemianie drewna.

I tutaj otwierający tak zwany temat cytat:

„Nadzieję zbawienia możesz żywić dopóty, dopóki jest ono kwestią martwej interpretacji z Talmudu zwykłym elementem pieśni kościelnej lub modlitwy. Wtedy cieszy się nawet sama nadzieja, budzące dreszcz oczekiwanie dnia w odległej przyszłości, gdy wszystko będzie takie jak sobie wymarzyłeś. Nadzieja daje ci siłę, sprawia, że promieniejesz przyjemnym wewnętrznym ciepłem; jest niczym długi łyk napoju podczas męczącej wspinaczki stromym górskim szlakiem.

Z nadzieją skierowaną ku odległej przyszłości, bez żadnego obowiązku choćby ruszenia palcem, by zrealizować tę nadzieję, na każdym kroku, w każdej godzinie życia, by zmienić ją w realne Życie, możesz pozostać w dokładnie tym samym miejscu, w którym siedziałeś dwadzieścia, trzydzieści lub pięć tysięcy lat temu.”

Wilhelm Reich „Mordercy Chrystusa”

1 WŁOSZCZYNA
KILKA PIECZAREK
3 CEBULE
4 ZĄBKI CZOSNKU
BIAŁA SOJOWA KIEŁBASA ALBO TOFU WĘDZONE
KILKA ZIEMNIAKÓW
NATKA PIETRUSZKI
SÓL, PIEPRZ
KILKA KROPEL CYTRYNY
WARZYWNA KOSTKA ROSOŁOWA

WŁOSZCZYZNĘ OBIERAMY I KROIMY W KOSTKĘ
TAK SAMO ZIEMNIAKI
CEBULĘ KROIMY W PIÓRA
KIEŁBASĘ W TALARKI

LEGENDARNA ZASMAŻKA

WOK / GARNEK
OGIEŃ >> OGIEŃ
OLEJ >> ZIEMIA
CEBULA & CZOSNEK >> METAL
SMAŻYMY NA ZŁOTO
DODAJEMY TALARKI BIAŁEJ SOJOWEJ KIEŁBASY LUB TOFU >> WODA
PIEPRZ >> METAL
SÓL / SOS SOJOWY >> WODA

ZUPA

WOK
OGIEŃ >> OGIEŃ
OLEJ >> ZIEMIA
WŁOSZCZYZNA I ZIEMNIAKI >> ZIEMIA
SMAŻYMY
WRZĄTEK >> OGIEŃ
KOSTKA ROSOŁOWA >> ZIEMIA
LUBCZYK >> METAL
PIEPRZ >> METAL
ZASMAŻKA >> METAL / WODA
MOŻEMY DOLAĆ WODY I DOSOLIĆ >> WODA

DODAJEMY NATKĘ PIETRUSZKI >> DREWNO
WLEWAMY ŻUR >> OGIEŃ

SOJA

NATURA TERMICZNA OCHŁADZAJĄCA, SMAK SŁODKI; WZMACNIA ŚLEDZIONĘ-TRZUSTKĘ; WPŁYWA KORZYSTNIE NA JELITO GRUBE, DZIAŁA NAWILŻAJĄCO PRZY OBJAWACH SUCHOŚCI; UZUPEŁNIA NIEDOBORY W NERKACH, OCZYSZCZA SERCE I NACZYNIA KRWIONOŚNE, POPRAWIA KRĄŻENIE KRWI; POMAGA PRZYWRÓCIĆ PRAWIDŁOWE FUNKCJONOWANIE TRZUSTKI (PRZEDE WSZYSTKIM W PRZYPADKU CUKRZYCY); POPRAWIA WZROK; DZIAŁA MOCZOPĘDNIE; OBNIŻA GORĄCZKĘ; WYSOCE ALKALIZUJĄCA, ODTRUWA ORGANIZM, WZMAGA WYDZIELANIE POKARMU U MATEK KARMIĄCYCH. STOSOWANA RÓWNIEŻ W LECZENIU ZAWROTÓW GŁOWY, BRAKU APETYTU U DZIECI (GŁÓWNIE W FORMIE TEMPEH I MLEKA SOJOWEGO), WYPRYSKÓW SKÓRNYCH, ZAPARĆ, OBRZĘKÓW, RETENCJI PŁYNÓW I TOKSEMII U KOBIET W CIĄŻY ORAZ ZATRUĆ POKARMOWYCH. PRZY ZABURZENIACH W OKRESIE CIĄŻY I ZATRUCIACH POKARMOWYCH PIJ WYWAR Z SOI (PRZYRZĄDŹ JAK OMÓWIONY WCZEŚNIEJ SOK Z ADZUKI). SOJA JEST NATURALNYM ŹRÓDŁEM LECYTYNY – POKARMU DLA MÓZGU.
JEŚLI SOJA NIE ZOSTANIE DOKŁADNIE UGOTOWANA, HAMUJE DZIAŁANIE ENZYMU TRAWIENNEGO TRYPSYNY, CO SPRAWIA, ŻE STAJE SIĘ TRUDNA DO STRAWIENIA. FERMENTACJA STOSOWANA PRZY PRODUKCJI TEMPEH, TOFU, MISO I SOSU SOJOWEGO ELIMINUJE TENDENCJĘ SOI DO HAMOWANIA WYDZIELANIA TRYPSYNY.

Zwykły wpis
PRZEPISY

PIRACKIE SPAGHETTI

Z kucharsko – pirackim pozdrowieniem witam was w kolejnym odcinku Tao Gotowania i mam dla was kolejny prosty i pożywny przepis. Kocham makaron i ponieważ jest to w tym wypadku pszenny makaron jest w sam raz na jeszcze chłodną wiosnę. Przepis jest wegański i pozbawiony wydumanych składników. Danie konkretne i pożywne. Jak zawsze wplatam w film swoje dygresje i inspirujące filmy i lektury. Zapraszam serdecznie do odbioru i gotowania. Smacznego!

PIECZARKI SZTUK 10
CEBULE 3
5 ZĄBKÓW CZOSNKU
NAMOCZONA SZKLANKA PESTEK SŁONECZNIKA
PULPA POMIDOROWA Z BAZYLIĄ
PACZKA SPAGETTI (NAJLEPIEJ RAZOWY)
DWIE KOSTKI WĘDZONEGO TOFU
PĘCZEK NATKI PIETRUSZKI
1 PUSZKA GROSZKU KONSERWOWEGO
MOŻE BYĆ TEŻ BAZYLIA I KOLENDRA
PIEPRZ, SÓL
ZIOŁA PROWANSALSKIE
SŁODKA PAPRYKA WĘDZONA
OLEJ RYŻOWY
SOS SOJOWY

NAMOCZYĆ PESTKI SŁONECZNIKA KILKA GODZIN PRZED GOTOWANIEM
POKROIĆ: CEBULĘ, CZOSNEK, TOFU, PIECZARKI, NATKĘ PIETRUSZKI LUB INNYCH ZIÓŁ JAKIE MACIE

SOS

WLAĆ PULPĘ >> DREWNO
SZCZYPTA KURKUMY >> OGIEŃ
DODAĆ ODCEDZONNY SŁONECZNIK >> ZIEMIA
PIEPRZ >> METAL
SÓL >> WODA

WOK NA OGIEŃ >> OGIEŃ
OLEJ RYŻOWY >> ZIEMIA
CEBULA, CZOSNEK >> METAL
ZIOŁA PROWANSALSKIE >> METAL
PIECZARKI >> ZIEMIA
PAPRYKA WĘDZONA >> ZIEMIA
PIEPRZ >> METAL
TOFU >> WODA
SOS SOJOWY >> WODA
WODA >> WODA
DOSOLIĆ >> WODA

WSYPAĆ NATKĘ >> DREWNO
SZCZYPTA KURKUMY >> OGIEŃ
DODAĆ SOS >> PRZEMIANA ZIEMI >> SŁONECZNIK
GROSZEK KONSERWOWY >> ZIEMIA
EW. PIEPRZ >> METAL
SÓL >> WODA

JAK MAMY MOŻEMY DODAĆ PŁATKÓW DROŻDŻOWYCH ZAMIAST SERA.

Natura termiczna: chłodna, z tendencją do zimnej
Smak: słodki
System narządów: serce, wątroba, śledziona, nerki
Kierunek: zsyłający
Przemiana: ziemia

Działanie: oczyszcza gorąco, wzmacnia śledzionę i nerki, odżywia yin serca, buduje qi i krew; kiedy jest połączona z produktami ciepłymi, łagodzi pragnienie, działa moczopędnie.

Metody przygotowania: gotowana grubo mielona, drobno mielona, jako kleik lub wywar

Zawartość: węglowodany, białko, skrobia, tłuszcz, lecytyna, witaminy z grupy B, E, beta-karoten, biotyna, kwas foliowy, selen, naturalne estrogeny.

Wskazania: Ogólne objawy gorąca: suchość w jamie ustnej, gorączka, pocenie się. Odpowiednia do obniżania gorączki u niemowląt i dzieci.

„Pszenica to wartościowe i zdrowe źródło składników odżywczych, stanowi ważną część diety wielu osób. Choć ludzie często deklarują, że chcieliby zrezygnować z pieczywa, bo „pełno w nim węgli”, to wśród produktów podstawowych chleb i jego pochodne są, obok soi, najbogatszym źródłem białka, a także istotnym źródłem błonnika i witamin z grupy B.

Jamie wyeliminował ze swojej diety wiele pysznych produktów, pozbawiając się chwil prawdziwej przyjemności. Dla mnóstwa osób świeżo upieczony chleb to najlepsza rzecz na świecie, alchemiczna mieszanka kilku prostych składników, która prawdziwego mistrza może zainspirować do stworzenia wyjątkowego dzieła. Podobnie dobry makaron stanowi niezrównane źródło kulinarnych rozkoszy i podstawę jednej z najważniejszych kuchni świata. To samo można powiedzieć o ciastach, ciastkach, pizzy, kluskach, croissantach, kruchych ciasteczkach, brioszkach i puddingu Yorkshire. Mimo że wiele osób mogłoby uznać rezygnację z tego typu uciech za błahostkę, ja uważam, że często nie doceniamy potęgi prostych przyjemności, zapominając, że wzbogacają nasze życie i poprawiają samopoczucie.

Choć na początku swojej bezglutenowej przygody Jamie mógł odżywiać się racjonalnie, wielce prawdopodobne, że wraz z upływem czasu jego nawyki się zmienią. Sam fakt, że jakieś produkty są bezglutenowe, nie oznacza, że można je jeść bezkarnie. Istnieje mnóstwo ubogich w składniki odżywcze artykułów bezglutenowych i niewykluczone, że początkowe korzyści ze zmiany diety z czasem znikną. A ponieważ w produktach bezglutenowych jest często więcej tłuszczu i cukru niż w ich glutenowych odpowiednikach, niewykluczone, że Jamie będzie się teraz odżywiał gorzej.

Możliwe jednak, że najniebezpieczniejszy ze wszystkiego jest system fałszywych przekonań, który stworzył Jamie. Uwierzył, że rezygnacja z pewnych produktów stanowi sposób na poprawę stanu zdrowia. To przeświadczenie prawdopodobnie zapuści głęboko korzenie w jego psychice i w przyszłości, być może wtedy, gdy początkowe sukcesy eksperymentu z wyeliminowaniem glutenu zblakną, zacznie on szukać bardziej radykalnych rozwiązań, łudząc się, że w ten sposób dba o zdrowie.”

Anthony Warner. „Wściekły kucharz. Cała prawda o zdrowym jedzeniu i modnych dietach”.

Zwykły wpis
PRZEPISY

AWANGARDOWA POMIDOROWA

1 LITR PASATY POMIDOROWEJ
1 DUŻA CEBULA
3 ZĄBKI CZOSNKU
2 KOTKI BULIONU BEZ DODATKÓW I KONSERWANTÓW
1 SZKLANKA MĄKI PSZENNEJ (POLECAM SAMOPSZE, LUB ORKISZ)
PIEPRZ, SÓL, KURKUMA, ZIOA PROWANSALSKIE, BAZYLIA
OPCJA ŚWIEŻYCH ZIÓŁ: NATKA PIETRUSZKI, BAZYLIA KOLENDRA

CEBULĘ KROIMY W KOSTKĘ
CZOSNEK KROIMY DROBNO

ROBIMY CIASTO NALEŚNIKOWE:

MĄKA, WODA, SÓL (DREWNO – WODA)
SMAŻYMY NALEŚNIKI ZWIJAMY W RULON I KROIMY W PASKI

DO WRZĄTKU WRZUCAMY KOSTKI ROSOŁOWE – BULION (OGIEŃ – ZIEMIA) NA OK. 1 LITR (SPRAWDZAMY SŁONOŚĆ WYWARU, BO KOSTKI CZĘSTO SĄ MOCNO SŁONE)

ROZGRZEWAMY WOK / GARNEK – OGIEŃ
WLEWAMY ODROBINĘ OLEJU (RYŻOWY, RZEPAKOWY)
WRZUCAMY CEBULĘ, CZOSNEK – METAL
DODAJEMY ZIOŁA PROWANSALSKIE (METAL)
PODSMAŻAMY NA ZŁOTO
DODAJEMY PIEPRZU (METAL)
DOSALAMY LUB DOLEWAMY ZIMNEJ WODY (WODA)
WLEWAMY PULPĘ POMIDOROWĄ (DREWNO)
WRZUCAMY ŚWIEŻE ZIOŁA (DREWNO)
GOTUJEMY KRÓTKO

KOŃCZYMY DODAJĄC MAKARON NALEŚNIKOWY
SZCZYPTĘ KURKUMY
UPRAŻONE PESTKI SŁONECZNIKA
ODROBINĘ OLIWY Z OLIWEK

JEMY I CIESZYMY SIĘ TĄ CHWILĄ PAMIĘTAJĄC O TYM, ŻE WIELE ISTOT NIE JEST W TAK SZCZĘŚLIWYM POŁOŻENIU.

POMIDOR: SŁODKI LUB SŁODKO-KWAŚNY, LEKKO CHŁODNY. WCHODZI DO ŚLEDZIONY I ŻOŁĄDKA. USUWA „OGIEŃ”, CZYLI LETNIE GORĄCO (OBNIŻA GORĄCZKĘ), POBUDZA PŁYNY CIAŁA, ŁAGODZI PRAGNIENIE,ARMONIZUJE WĄTROBĘ, WZMACNIA ŻOŁĄDEK, ODŻYWIA NERKI, JEST MOCZOPĘDNY. STOSOWANY PRZY NIESTRAWNOŚCI, ANOREKSJI, SYNDROMIE „OGNIA”, SUCHOŚCI W PŁUCACH I ŻOŁĄDKU.

POMIDOR
NATURA TERMICZNA: ZIMNA
SMAK: SŁODKI I KWAŚNY
SYSTEM NARZĄDÓW: ŻOŁĄDEK I WĄTROBA
KIERUNEK: ZSYŁAJĄCY
PRZEMIANA: DRZEWO, ZIEMIA

DZIAŁANIE: OCZYSZCZA GORĄCO, WZMACNIA YIN (ZWŁASZCZA YIN WĄTROBY), PRODUKUJE PŁYNY I

USUWA SUCHOŚĆ, OCHŁADZA I OCZYSZCZA KREW, WZMACNIA ŻOŁĄDEK, WSPIERA AKTYWNOŚĆ SYSTEMU WĄTROBY
METODY PRZYGOTOWANIA: SUROWY, JAKO SOK, GOTOWANY, PODSMAŻANY LUB JAKO WYWAR
ZAWARTOŚĆ: WYSOKA ZAWARTOŚĆ WITAMIN A, B1, B2 I C, CYNKU, KOBALTU, MAGNEZU, WAPNIA, FOSFORU, ŻELAZA, POTASU, OLEJKÓW ESENCJONALNYCH, NATURALNYCH HORMONÓW, KWASU OKSOLINOWEGO (OSTROŻNIE W PRZYPADKU KAMIENI NERKOWYCH!)

WSKAZANIA:

GORĄCO WE KRWI: KRWAWIENIA Z NOSA, DOLEGLIWOŚCI SKÓRNE ZE SWĘDZENIEM I ZACZERWIENIONE WYKWITY, ALERGIA NA PROMIENIE SŁONECZNE, SEZONOWE ALERGIE.
GORĄCO W WĄTROBIE I NIEDOBÓR YIN WĄTROBY: BÓLE GŁOWY, CZERWONE, SWĘDZĄCE OCZY, ZAWROTY GŁOWY, DZWONIENIE W USZACH, KURZA ŚLEPOTA, NIEWYRAŹNE WIDZENIE, NADCIŚNIENIE (WYSOKIE CIŚNIENIE KRWI).

Zwykły wpis
PRZEPISY

CYTRYNOWE CIASTO JAGLANO – MAKOWE

500 GR MĄKI JAGLANEJ
4 JAJKA
250 GR CUKRU
STARTA SKÓRKA Z DWÓCH CYTRYN I SOK
MLEKO MIGDAŁOWE
1 ŁYŻECZKA PROSZKU DO PIECZENIA
SOK Z JEDNEJ POMARAŃCZY
MASA MAKOWA Z BAKAIAMI 800 GR
KANDYZOWANA POMARAŃCZA 100 GR
3 MLECZNE CZEKOLADY
SZCZYPTA KURKUMY
ŁYŻKA OLEJU KOKOSOWEGO

WIÓRKI KOKOSOWE DO POSYPANIA

PREP: SPÓD CIASTA – NAJLEPIEJ ZROBIĆ WCZEŚNIEJ ŻEBY OSTYGŁ
BIAŁKA UBIJAMY Z CUKREM

WEGAŃSKO: JAJKA MOŻNA ZASTĄPIĆ 2 ŁYŻKAMI ZMIELONEGO SIEMIENIA LNIANEGO (ZBLENDOWAĆ Z BANANEM I MLEKIEM MIGDAŁOWYM I DODAĆ ZAMIAST JAJEK)

WLEWAMY SOK Z CYTRYNY I POMARAŃCZY – DREWNO
DODAJEMY PROSZEK DO PIECZENIA I SKÓRKI Z CYTRYNY – DREWNO
SZCZYPTA KURKUMY (OGIEŃ) I DODAJEMY MĄKĘ JAGLANĄ (ZIEMIA)
DODAJEMY JAJKA (ŻÓŁTKA I UBITE BIAŁKA Z CUKREM) (ZIEMIA)
DOLEWAMY MLEKO MIGDAŁOWE DO ODPOWIEDNIEJ KONSYSTENCJI GĘSTEGO CIASTA (ZIEMIA)
WLEWAMY CIASTO DO TORTOWNICY (KŁADZIEMY PAPIER DO PIECZENIA NA SPÓD)
WSTAWIAMY DO PIECA
PIECZEMY 30 – 40 MIN SPRAWDZAMY WYKAŁACZKĄ CZY CIASTO JEST JUŻ UPIECZONE
ZOSTAWIAMY DO OSTYGNIĘCIA

KIEDY JEST JUŻ ZIMNE KROIMY CIASTO NA DWIE WARSTWY
NAKŁADAMY MASĘ MAKOWĄ Z BAKALIAMI POMIĘDZY (ZIEMIA)

ROZPUSZCZAMY CZEKOLADĘ Z ŁYŻKĄ STOŁOWĄ OLEJU KOKOSOWEGO (ZIEMIA – OGIEŃ)
KIEDY SIĘ ROZPUŚCI DODAJEMY KANDYZOWANĄ POMARAŃCZĘ I MIESZAMY I POSYPUJEMY WIÓRKAMI (ZIEMIA)

WLEWAMY NA WIERZ CIASTA I ZOSTAWIAMY DO OSTYGNIĘCIA

SMACZNEGO 😉

KASZA JAGLANA

Natura termiczna: neutralna do lekko ogrzewającej (w zależności od źródeł, niektóre klasyfikują je jako chłodne)

Smak: słodki, lekko gorzki
System narządów: żołądek, śledziona, nerki
Kierunek: zsyłający
Przemiana: ziemia, woda

Działanie: uzupełnia, wzmacnia i harmonizuje środkowy ogrzewacz (najlepsze zboże, oprócz ryżu, dla tego systemu narządów), wzmacnia nerki (bardzo dobre jedzenie na czas ciąży), uzupełnia krew i qi, rozpuszcza wilgoć, przekształca śluz, kieruje w dół zbuntowane qi żołądka, działa moczopędnie, detoksykuje

Zawartość: węglowodany, białka, skrobia, tłuszcz (wysoka zawartość kwasu linolenowego), wapń, fosfor, bogate w żelazo, fluor, magnez, witaminy B1 i B6, Wskazania

Niedobór środkowego ogrzewacza: brak apetytu, ogólne osłabienie, zmęczenie, biegunka.

Dolegliwości związane z wilgocią i śluzem z powodu niedoboru śledziony.

Nawracające dolegliwości związane ze śluzem (zapalenie zatok, zapalenie oskrzeli), tępe uczucie ciężkości w głowie, uczucie ciężkości w kończynach, mdłości, niestrawność.

Zbuntowany przepływ qi żołądka: ostre i przewlekłe mdłości, wymioty, poranne nudności.

Infekcje żołądka i jelit: w następstwie spożycia nieświeżego (zepsutego) jedzenia, z nagłymi mdłościami i biegunką.

Ogólne osłabienie, brak siły i uczucie zimna, zwłaszcza słabość w kończynach dolnych.

Zwykły wpis